niedziela, styczeń 06th, 2013 | Author: admin

Próżni głębokiej nie osiągnę w obudowie choćby ze względu na wilgoć w drewnie. Co do techniki uzyskiwania próżni to znam jedną- za pomocą pompy do układów freonowych, kontrola głębokości próżni za pomocą wakuometra. Poza tym doskonale zdaje sobie sprawę z nieszczelności jakie powstaną pomimo obłożenia obudowy blachą i zabezpieczeniu łączeń klejem (guma klejąca), co uniemożliwia uzyskanie próżni głębokiej, a tym samym utrzymanie jakiegokolwiek podciśnienia, nie sprzeczajmy się o głupstwa. Jeśli konstrukcja  Twojego kolektora  klimatyzacji będzie na tyle wytrzymała mam na myśli zwiększone ciśnienie w obwodzie wężownicy (meander) to można się pokusić o rozwiązanie jakie stosuje jedna firma w kolektorach próżniowych tzn. nie walczą oni z przegrzaniem a wręcz przeciwnie powstała para a tym samym zwiększone ciśnienie w układzie klimatyzacji  jest przejmowane przez odpowiednio duże naczynie przeponowe. Tak powstały korek parowy w układzie czeka na włączenie pompy (musi być na powrocie) która chłodniejszym czynnikiem skrapla parę i doprowadza do ponownego pełnego obiegu. To rozwiązanie oczywiście wymaga połączeń odpornych na wyższą temperaturę a czy rzeczywiście osiągniemy parę przy postoju kolektora to zależy od jego konstrukcji. Mam taki trochę głupi pomysł ale może ktoś już tego próbował.Co by było gdyby wsadzić rurki miedziane z przylutowaną blachą w duże słoiki a tlen z nich wypalić jak w bańce lekarskiej.Oczywiście wcześniej trzeba by było przygotować jakoś nakrętki do tych słoików bo rurki muszą wchodzić i wychodzić z nich.Jak ktoś już próbował coś w tym stylu to proszę dać znać o wynikach eksperymentu. jaki masz zbiornik i jaka jest w nim wężownica najlepiej czyjnik zamontowac na dolnej czesci zbiornika na powrocie prawdopodobnie nie będzie tak do konca spelnial swojej roli i na powrocie temperatura tez jest w miare wysoka musialbys ustawic sterownik klimatyzacji na mniejsza różnice temperatur co za tym idzie bedzie czesciej sie zalaczal i szybciej wylaczal sprawdz jka jest roznica temp. na wejsciu i wyjściu. a wiem do czego służy separator, ale szczerze powiem nie widzę potrzeby go montować. Praktycznie nic nie daje a kosztuje sporo.

Instalację należy wykonać tak aby nie było zadławień bo i tak żaden separator wtedy nie pomoże jeżeli będziesz miał układ zapowietrzony.

Wystarczy że masz naczynie wzbiorcze zamontowane w punkcie nad poziomą rurą powrotu tak aby było jakies 50cm nad ta rurą. Na wysokości naczynia (tuż pred naczyniem) trójnik i umieść automatyczny odpowietrznik. Na tej wysokości (około 50cm nad poziomem rury powrotnej) temperatura jest prawie żadna odpowietrznik wytrzyma. Glikol przepływając poziomą rurą powrotu unosi pęcherzyki powietrza tuż przy górze tej rury. Pęcherzyki samoczynnie “wskakują” przez trójnik i wędrują w górę w stronę naczynia. Resztę załatwia automatyczny odpowietrznik.

Oczywiście jeszcze jeden odpowietrznik przy kolektorze. Są takie specjalne gilzy na czujnik PT1000 wraz z wbudowanym odpowietrznikiem i to wkręcasz w górnej części kolektora (na wyjściu).

napełniasz układ pompując glikol od dołu instalacji przy odkręconym odpowietrzniku przy kolektorze i przy odbezpieczonym automacie przy naczyniu wzbiorczym.

I tyle w temacie. Daję głowę że kupisz separator i stwierdzisz że to niepotrzebny wydatek.

Category: klimatyzatory
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.