niedziela, kwiecień 09th, 2017 | Author: admin

Każdemu według jego potrzeb.

U mnie samochody stoją pod chmurką,a garaż pusty.Jesteśmy za leniwi żeby je wprowadzać ha ha.

Narzędzia ogrodnicze stoją oparte o elewację, bo  klimatyzacja Ursynów wolę 100 kursów z taczkami zrobić niż iść jeden raz bezproduktywnie z motyką do garażu czy kotłowni(a co dopiero do piwnicy ).Trawy szczęsliwie brak,to i kosiarki nie mam. Meble ogrodowe kupuję tylko takie,które zimują na zewnątrz.U mnie każde pomieszczenie techniczne zieje pustkami.

Pralnia obok łazienki,ale już niekoniecznie blisko wyjścia na taras-nie chce mi się tego prania wynosić,a potem jeszcze przy zdejmowaniu sprawdzać czy nie ma tam jakiś skorków czy czegoś podobnego  Priorytetem jest teraz zakup suszarki,bo rozwieszanie drobnego prania typu majty,skarpetki itd doprowadza mnie do szału. Szkoda, że to nie jest takie proste w okresach przejściowych między lekkim dogrzewaniem a pełnym sezonem grzewczym. My mamy taki problem, że pranie po prostu nie schnie, nawet na przewiewnym strychu, a susząc w pokoju czuć wilgoć .

W bloku takiego problemu nie było - było (za)gorąco i było suche powietrze gdzieś od października. W dobrze zaizolowanym domu przy obecnie panujących temperaturach piec się włącza tyle co kot napłakał, bo temperatura w domu trzyma się w okolicach 21 stopni, a jak napalę wieczorem w kominku (bez żadnego rozprowadzania powietrza), to piec nie włącza się przez około dobę wcale.

Wczoraj właśnie przeglądałem ofertę pralko-suszarek z tego powodu, chociaż wcześniej przekonywałem żonę, że to fanaberia i bezsens . Teraz myślę, że to dobre rozwiązanie wspomagające.

Do domu wprowadziłam się prawie bez mebli i bez rzeczy celowo-chciałam sprawdzić co tak naprawdę jest mi niezbędne.Co prawda nie wytrzymałam kilka razy i kupiłam parę rzeczy które okazały się mało potrzebne i teraz zawalają mi miejsce,ale walczę ostro ze sobą i widzę już pierwsze efekty.Dom który w trakcie budowy był jak na nasze przypuszczalne potrzeby podejrzanie mały, okazuje się przyduży.Tylko nałażę się bez sensu,a stawiać nie ma za bardzo co,bo jak się pochylę z uwagą nad każdą rzeczą którą chciałabym mieć,większość właśnie okazuje się zbedna.

Wszystko kwestia podejścia, ile mamy ochoty się koło tych wszystkich klamotów nadreptać.Bo dom to wieczne dreptanie

Podsumowując-nic mi się nie chce,dlatego piwnica mi niepotrzebna U mnie w domu od 10 miesięcy suszy się tylko i wyłącznie za pomocą suszarki. W tej chwili nie wyobrażamy już sobie aby wrócić do tradycyjnej metody. Wiadomo, że zużywa to trochę prądu, ale komfort korzystania z tego cuda jest niedopisania Polecam natomiast zakup oddzielnej suszarki a nie zintegrowanej z pralką - na prawdę szczerze mówię bo mam porównanie wśród znajomych. Ja osobiście kupiłem taką “półprzemysłową” z komisu Siemensa za 600zł - suszy codziennie albo i kilka razy dziennie bo mam dwójkę maluchów i działa wyśmienicie. Z tego co patrzyłem nowa taka kosztuje ponad 4 tys. jak coś to mogę dać namiar na komis

Gdybym miala mozliwosc, to pewnie zdecydowalabym sie na mala piwnice z mysla o przetworach, ale wiedzialam jeszcze przed rozpoczeciem budowy, ze nie warto sobie glowy piwnica zawracac, bo woda za wysoko. Dlatego garaz nie bedzie garazem Postawimy wolnostojacy garaz, a ten domowy bedzie pomieszczeniem gospodarczym.

Co do tematu wątku,nigdy nie zrobiłabym już przesłon okiennych elektrycznych.Za dużo czasu schodzi przy manewrowaniu przy nich(sznurek się pociąga i już,a silniki to jednak nie jest błyskawica).Automatyka sprawy nie załatwia.bo różne okna w różnych porach chcemy mieć różnie przysłonięte.

Category: Bez kategorii
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.